
Rozpoznanie pasożyta odruchowo kojarzy się z wyjazdem do tropików. Dane europejskie pokazują coś innego: znaczna część zakażeń, które trafiają do statystyk, została nabyta na miejscu, a jedna z poważniejszych parazytoz w Polsce jest zakażeniem całkowicie rodzimym.
Autor: Redakcja Witalności · Aktualizacja: 2026-09-03 · Materiał informacyjny, nie zastępuje porady lekarskiej.

Częściej niż się sądzi, chodzi o zakażenie nabyte na miejscu. ECDC podaje, że 76,0% przypadków giardiozy w Unii Europejskiej nabyto lokalnie, i pisze wprost o „błędnym przekonaniu, że zakażenia wiążą się głównie z podróżą zagraniczną”.
To istotne, bo giardioza jest jednocześnie najczęstszym pierwotniakiem jelitowym u podróżnych: w danych GeoSentinel z lat 2007–2019 odpowiadała za 2 072 z 2 517 rozpoznań, czyli 82,3%. Ten sam pasożyt bywa więc zarówno „pamiątką z Indii”, jak i zakażeniem, które nie ma nic wspólnego z wyjazdem.
Według meldunków NIZP PZH–PIB za 2025 rok (dane wstępne) zgłoszono 2 788 przypadków giardiozy, przy zapadalności 7,45. Dla porównania kryptosporydioza to 249 zgłoszeń, bąblowica 50, malaria 55, a włośnica 5.
Droga zakażenia jest ta sama niezależnie od kraju: woda i żywność. Okres wylęgania CDC podaje jako 1–2 tygodnie, ECDC jako 3–25 dni. Rozpoznanie opiera się na badaniu kału, w tym teście antygenowym w kierunku Giardia, przy czym CDC zaleca badanie kału na jaja i pasożyty przez 3 lub więcej dni, a nie z jednej próbki.
Giardioza bywa też bezobjawowa. CDC zaznacza, że zakażenie Giardia nie zawsze daje objawy, co oznacza, że część zakażeń nigdy nie trafia do statystyk. Objawy, jeśli wystąpią, trwają zwykle 2–6 tygodni.
Najważniejszym przykładem jest bąblowica wielojamowa wywoływana przez Echinococcus multilocularis. ECDC stwierdza, że pasożyt jest endemiczny w populacji lisów w Europie Środkowej, a przypadki u ludzi zgłaszają przede wszystkim Francja, Niemcy i Polska, przy czym „większość przypadków uznaje się za nabyte w kraju zgłaszającym”. W 2022 roku Polska zgłosiła 26 przypadków (2018: 19, 2019: 25, 2020: 6, 2021: 11), a najwięcej zakażonych lisów wykryto w Czechach, Niemczech i Polsce.
Drugi przykład to włośnica. ECDC podaje, że w 2022 roku 96% przypadków o znanym statusie podróży w UE nabyto lokalnie, a największym ryzykiem jest mięso dzików z polowania oraz świń z chowu niekontrolowanego, które nie podlega obowiązkowemu badaniu na poziomie unijnym. Polska zgłosiła wtedy 1 przypadek. Zgłoszono też 11 przypadków bąblowicy jednojamowej (E. granulosus) w 2022 roku.
Rodzima jest także toksoplazmoza. CDC opisuje ją jako występującą kosmopolitycznie, a drogi zakażenia to niedogotowane mięso, nieumyte warzywa i owoce oraz kontakt z kocim kałem lub skażoną glebą.

Krótka i powtarzalna lista. Poniższe zestawienie porządkuje, co w polskich warunkach jest ryzykiem miejscowym, a co wymaga wyjazdu.
| Zakażenie | Skąd realnie pochodzi |
|---|---|
| Giardioza | oba źródła; 76% przypadków w UE nabyto lokalnie |
| Bąblowica wielojamowa | rodzime, lisy w Europie Środkowej |
| Włośnica | rodzime, dziczyzna i chów niekontrolowany |
| Toksoplazmoza | rodzime, występowanie kosmopolityczne |
| Malaria | wyłącznie importowana |
| Schistosomatoza | kontakt ze słodką wodą w rejonach endemicznych; ognisko także na Korsyce |
| Larwa wędrująca skórna | najczęstsza dermatoza podróżnych, 9,8% |
Malaria w Polsce jest zawsze zawleczona: 55 zgłoszeń w 2025 roku, a w 2023 roku 43 przypadki importowane. Schistosomatoza wiąże się z kąpielą, brodzeniem lub praniem w słodkiej wodzie, a nie z wodą pitną; CDC nazywa wprost Jezioro Wiktorii, Jezioro Malawi, Jezioro Tanganika, Nil, Zambezi i Omo. W 2013 roku ognisko odnotowano również w Europie, nad korsykańską rzeką Cavu: 110 osób seropozytywnych i 26 przypadków potwierdzonych.
Bo od niego zależy, jakie badanie w ogóle ma sens. Przy podejrzeniu giardiozy podstawą jest kał, przy bąblowicy wielojamowej obrazowanie razem z serologią, a przy malarii rozmaz krwi wykonywany natychmiast i powtarzany 2–3 razy w ciągu 24–48 godzin.
Wywiad podróżny działa tu w obie strony. Jego brak nie wyklucza pasożyta, bo część zakażeń jest rodzima. Jego obecność nie przesądza rozpoznania, bo objawy po powrocie najczęściej mają inne przyczyny: CDC przypisuje bakteriom 75–90% biegunek podróżnych, a pierwotniakom około 10% rozpoznań.
To zakażenie rzadkie, ale wymagające specjalisty. WHO opisuje bezobjawowy okres wylęgania trwający 5–15 lat, a zmiana rozwija się powoli, najczęściej w wątrobie. Rozpoznanie opiera się na obrazowaniu (USG, tomografia, rezonans) uzupełnionym serologią, która przy tej postaci wykrywa zakażenie w ponad 95% przypadków.
Leczenie prowadzi się chirurgicznie w połączeniu z długotrwałym podawaniem albendazolu, leku wydawanego wyłącznie na receptę. ECDC w profilaktyce wskazuje unikanie kontaktu z dzikimi zwierzętami, w tym z lisami, oraz z psami i ich odchodami, a także ograniczanie kontaktu psów z gryzoniami. Rozpoznanie i decyzję o leczeniu podejmuje lekarz.

Tylko częściowo, i ECDC mówi o tym wprost. W raporcie o echinokokozie zaznacza, że dane nadzoru „odpowiadają jedynie niewielkiej części rzeczywistej chorobowości echinokokozy w Europie”, a przyczyną są bezobjawowi nosiciele oraz niedodiagnozowanie i błędne rozpoznania.
Podobnie działa to w Polsce, gdzie schistosomatoza, filariozy, leiszmanioza i parazytozy jelitowe nie podlegają obowiązkowi zgłaszania. Liczby z meldunków należy więc czytać jako zgłoszenia nadzoru, a nie jako rzeczywistą liczbę zakażeń. Temu zagadnieniu poświęcamy osobny tekst „Dlaczego statystyki pasożytów w Polsce są zaniżone”.
Przede wszystkim to, że pytanie „gdzie się tym zaraziłem” nie musi mieć odpowiedzi „za granicą”. Objawy po powrocie warto zgłosić lekarzowi razem z informacją o wyjeździe, ale objawy bez wyjazdu warto zgłosić dokładnie tak samo.
Drugi wniosek dotyczy badań wykonywanych na zapas. CDC podaje, że badanie przesiewowe zdrowych krótkoterminowych podróżnych nie jest rutynowo konieczne. Wskazaniem są objawy albo konkretna ekspozycja, na przykład kąpiel w słodkiej wodzie w rejonie endemicznym. Wtedy jednak liczy się też termin: serologia w kierunku Schistosoma staje się według CDC najczulsza dopiero 8–10 tygodni po ekspozycji.
Trzeci wniosek dotyczy leczenia. Leki przeciwpasożytnicze, takie jak albendazol, iwermektyna, prazykwantel, tinidazol i metronidazol, są wydawane wyłącznie na receptę, a o ich zastosowaniu decyduje lekarz po ustaleniu rozpoznania.
Tak. Giardioza to 2 788 zgłoszeń w 2025 roku, a bąblowica wielojamowa jest w Polsce zakażeniem rodzimym: ECDC wymienia Polskę wśród trzech krajów UE zgłaszających najwięcej przypadków u ludzi. Włośnica w UE również jest nabywana głównie lokalnie.
Nie tylko. ECDC podaje, że 76,0% przypadków giardiozy w Unii Europejskiej nabyto lokalnie, i wprost prostuje przekonanie, że zakażenia wiążą się głównie z podróżą zagraniczną.
Z połknięcia jaj Echinococcus multilocularis wydalanych przez lisy, psy i kojoty; żywicielami pośrednimi są drobne gryzonie. ECDC opisuje pasożyta jako endemicznego w populacji lisów w Europie Środkowej i wskazuje, że w 2022 roku najwięcej zakażonych lisów wykryto w Czechach, Niemczech i Polsce.
Przypadki malarii rejestrowane w Polsce są importowane: 55 zgłoszeń w 2025 roku, a w 2023 roku 43 przypadki przywleczone. Przy gorączce po powrocie z kraju endemicznego CDC zaleca pilną diagnostykę, bo podejrzenie malarii traktuje jako stan nagły.
Z niedogotowanego mięsa. ECDC wskazuje jako największe ryzyko mięso dzików z polowania oraz świń z chowu niekontrolowanego, które nie podlega obowiązkowemu badaniu na poziomie unijnym. W 2022 roku 96% przypadków w UE o znanym statusie podróży nabyto lokalnie.
Odnotowano ognisko na Korsyce nad rzeką Cavu: w 2013 roku 110 osób seropozytywnych i 26 przypadków potwierdzonych (Schistosoma haematobium, ECDC). Zakażenie następuje przez kontakt ze słodką wodą, a nie przez wodę pitną.
Nie. Giardioza, włośnica, toksoplazmoza i bąblowica są w Europie nabywane lokalnie. Objawy warto zgłosić lekarzowi niezależnie od tego, czy w wywiadzie jest podróż.
Czytasz nas regularnie?
Dodaj Witalności jako preferowane źródło w Google — nasze artykuły będą częściej pojawiać się w Twoich wynikach wyszukiwania i podsumowaniach AI.