
Węgorczyca to zakażenie nicieniem Strongyloides stercoralis, który wnika przez skórę, najczęściej przy chodzeniu boso. Jej cechą szczególną jest to, że badanie kału bywa ujemne mimo zakażenia, dlatego CDC wskazuje jako uzupełnienie serologię.
Autor: Redakcja Witalności · Aktualizacja: 2026-09-03 · Materiał informacyjny, nie zastępuje porady lekarskiej.

Węgorczyca to zakażenie nicieniem Strongyloides stercoralis. W odróżnieniu od pierwotniaków jelitowych, które połyka się z wodą lub jedzeniem, ten pasożyt wnika przez skórę.
Wśród podróżnych krótkoterminowych nie jest rozpoznaniem częstym. Wyraźniej widać ją w innej grupie: w danych GeoSentinel ze Stanów Zjednoczonych dotyczących migrantów odnotowano 932 przypadki, czyli 6,7%.
Znaczenie tej choroby bierze się nie z liczby przypadków, lecz z dwóch cech: trudnej diagnostyki i odrębnego ryzyka u osób z immunosupresją. Obie opisujemy niżej.
Droga zakażenia prowadzi przez skórę, przy chodzeniu boso. W zestawieniu dróg zakażenia Strongyloides należy do tej samej grupy co tęgoryjce i larwa wędrująca skórna, opisanej jako chodzenie boso oraz siedzenie na piasku.
Konsekwencja jest prosta: ryzyko dotyczy kontaktu odsłoniętej skóry z glebą i piaskiem, a nie tego, co się je i pije. Dla porównania ekspozycję przy larwie wędrującej skórnej CDC opisuje jako chodzenie boso albo siedzenie z odsłoniętą skórą na glebie lub piasku zanieczyszczonym odchodami zwierząt.
CDC wskazuje jako obszar występowania Azję Południowo-Wschodnią i Pacyfik Południowy.
Materiały użyte w tym tekście nie wymieniają dla węgorczycy innych regionów, dlatego nie dopisujemy tu żadnych krajów. To ograniczenie należy czytać dosłownie: brak kraju na liście nie jest informacją o jego bezpieczeństwie, tylko o tym, czego nie ma w przywołanych źródłach.
Dla oceny ryzyka bardziej niż sama nazwa kierunku liczy się rodzaj ekspozycji, czyli to, czy doszło do kontaktu odsłoniętej skóry z glebą lub piaskiem.

Zakażenie najczęściej nie daje żadnych objawów. CDC pisze, że większość osób zakażonych nie ma dolegliwości, a z powodu autoinfekcji zakażenie może trwać latami lub całe życie. Bezobjawowy przebieg jest tu regułą, nie wyjątkiem.
Gdy objawy wystąpią, źródła rozdzielają fazę wczesną i przewlekłą.
Faza wczesna:
Faza przewlekła:
Charakterystyczna dla fazy przewlekłej jest larva currens: nawracająca, wężykowata wysypka na pośladkach, kroczu i udach, będąca efektem autoinfekcji. Przesuwa się bardzo szybko, do 10 cm na godzinę, i to tempo odróżnia ją od larwy wędrującej skórnej, której tor przesuwa się o kilka milimetrów dziennie. Do 75 procent osób z przewlekłą węgorczycą ma łagodną eozynofilię lub podwyższone stężenie IgE.
Zespół hiperinfekcji i postać rozsiana powstają wskutek przyspieszonej autoinfekcji, najczęściej u osób przyjmujących wysokie dawki kortykosteroidów lub z upośledzoną odpornością. Obejmują powikłania jelitowe, zajęcie płuc, objawy neurologiczne i sepsę. Śmiertelność nieleczonej postaci może sięgać 90 procent. Dotyczy to najczęściej tej właśnie grupy, a nie każdej osoby zakażonej, ale jest to najważniejszy powód, dla którego rozpoznanie i leczenie tej choroby prowadzi lekarz.
Osobnym sygnałem prowadzącym do rozpoznania jest utrwalona eozynofilia, czyli podwyższona liczba eozynofilów w morfologii. Progi opisane przez CDC to 500/µl i więcej dla eozynofilii łagodnej, 1 500 dla umiarkowanej i 5 000 dla ciężkiej. Eozynofilia ma jednak ograniczoną wartość jako sito: CDC określa jej czułość wprost jako słabą i zaleca powtórzenie badania po kilku tygodniach lub miesiącach. Prawidłowy wynik morfologii nie zamyka więc tematu, a pojedynczy wynik podwyższony nie oznacza zakażenia.
Ocena tego, co oznaczają konkretne dolegliwości i wyniki, należy do lekarza.
Źródła CDC użyte w tym materiale nie podają dla węgorczycy okresu wylęgania, dlatego nie podajemy tu żadnej liczby. Nie jest to przeoczenie: dla tej choroby taka wartość po prostu nie jest w tych źródłach określona.
Wiąże się to z biologią pasożyta. Z powodu autoinfekcji, czyli zamykania się cyklu rozwojowego w organizmie człowieka, zakażenie może trwać latami lub całe życie, a bywa wykrywane dopiero po latach od ekspozycji. Pytanie o liczbę dni po powrocie ma tu więc mniejsze znaczenie niż przy zakażeniach o krótkim, przewidywalnym oknie czasowym.
Ogólna obserwacja CDC dotycząca chorych podróżnych mówi, że większość zgłasza się w ciągu miesiąca od powrotu, ale sam upływ czasu nie jest tu argumentem rozstrzygającym. Dla lekarza istotne są data i rodzaj ekspozycji, czyli kontakt odsłoniętej skóry z glebą lub piaskiem, a przy podejrzeniu węgorczycy także to, czy eozynofilia się utrzymuje, czy była jednorazowa.
To najważniejsza część tej strony. Badania kału na jaja i pasożyty są w węgorczycy często ujemne i tak opisuje to CDC. Ujemny wynik badania kału nie wyklucza zakażenia.
Rozwiązaniem wskazanym przez CDC jest serologia. Przy utrwalonej eozynofilii zalecane jest połączenie dwóch badań: zagęszczonej mikroskopii kału oraz serologii w kierunku Strongyloides.
W polskim systemie to rozróżnienie ma konkretne konsekwencje:
Doniesienia, jakoby od 1 sierpnia 2026 do poradni chorób zakaźnych można było trafić bez skierowania, są nieprawdziwe. Komunikat Rzecznika Praw Pacjenta dotyczył wyłącznie objęcia pierwszych wizyt centralną e-rejestracją, przy zachowaniu warunku posiadania skierowania.
Gdzie się zbadać:
| Ośrodek | Kontakt |
|---|---|
| UCMMiT Gdynia, Krajowy Ośrodek Medycyny Tropikalnej | ul. Powstania Styczniowego 9B; tel. 58 699 84 08; rejestracja 588 808 808 |
| USK Poznań, Oddział Kliniczny Chorób Tropikalnych i Pasożytniczych | ul. Przybyszewskiego 49; tel. 61 869 13 63 |
| Warszawa, Poradnia Chorób Zakaźnych, Wojewódzki Szpital Zakaźny | ul. Wolska 37; tel. 22 33 55 235 |
| NIZP PZH-PIB, Zakład Parazytologii i Chorób Przenoszonych przez Wektory, serologia i PCR odpłatnie | ul. Chocimska 24, Warszawa; tel. 22 54 21 371 |

Lekiem pierwszego rzutu przy węgorczycy jest iwermektyna, alternatywnie stosowany jest albendazol. Oba są dostępne na receptę. Dawek ani schematów nie podajemy, ustala je lekarz.
Jest jeden powód, dla którego przy tej chorobie leczenie na własną rękę jest szczególnie nieuzasadnione. U osób przyjmujących wysokie dawki kortykosteroidów lub z upośledzoną odpornością może dojść do przyspieszonej autoinfekcji i rozwoju zespołu hiperinfekcji albo postaci rozsianej. Śmiertelność nieleczonej postaci może sięgać 90 procent. Oznacza to, że sytuacja kliniczna pacjenta, w tym przyjmowane leki, zmienia całą ocenę. Z tego samego powodu sięganie po steroidy bez wyjaśnienia przyczyny eozynofilii u osoby po podróży jest decyzją, którą powinien podejmować lekarz.
Rozpoznanie i wybór leczenia należą do lekarza. Nie oceniamy tu, czy konkretne dolegliwości są węgorczycą.
Źródła użyte w tym materiale wskazują dla węgorczycy Azję Południowo-Wschodnią i Pacyfik Południowy i nie wymieniają Polski.
Węgorczycy nie ma także w meldunkach epidemiologicznych NIZP PZH-PIB za 2025 rok, w których wymienione są giardioza (2 788 zgłoszeń), kryptosporydioza (249), malaria (55), bąblowica (50) i włośnica (5). Nie jest to miarodajne: w Polsce parazytozy jelitowe nie podlegają obowiązkowi zgłaszania, więc oficjalne statystyki są zaniżone.
Wniosek praktyczny: pytanie o węgorczycę pojawia się zwykle nie z powodu samego kierunku wyjazdu, lecz z powodu wyniku badania, czyli utrzymującej się eozynofilii przy ujemnym badaniu kału. Rozstrzyga o tym lekarz.
CDC opisuje, że badania kału na jaja i pasożyty są w tej chorobie często ujemne. Ujemny wynik nie wyklucza zakażenia, dlatego wskazywana jest serologia.
CDC zaleca wtedy zagęszczoną mikroskopię kału oraz serologię w kierunku Strongyloides. O zleceniu badań decyduje lekarz.
Nie. Serologia pasożytów jest świadczeniem ambulatoryjnej opieki specjalistycznej (Dz.U. 2016 poz. 357, załącznik 2, sekcja „K. Parazytologia”). W POZ jest badanie kału.
Tak, zgodnie z ustawą o świadczeniach, t.j. Dz.U. 2025 poz. 1461, art. 57 ust. 1. Doniesienia o zniesieniu tego wymogu od 1 sierpnia 2026 są nieprawdziwe i dotyczyły wyłącznie e-rejestracji.
Źródła CDC użyte w tym materiale nie podają dla węgorczycy okresu wylęgania, dlatego nie podajemy tu liczby. Z powodu autoinfekcji zakażenie może trwać latami i bywa wykrywane dopiero po latach od ekspozycji.
Źródła wskazują iwermektynę, lek dostępny na receptę. Dawkowanie i czas leczenia ustala lekarz.
U osób z immunosupresją lub przyjmujących steroidy istnieje ryzyko rozsiania zakażenia, a zakażenie rozsiane może zakończyć się zgonem. Dlatego rozpoznanie i leczenie prowadzi lekarz.
Czytasz nas regularnie?
Dodaj Witalności jako preferowane źródło w Google — nasze artykuły będą częściej pojawiać się w Twoich wynikach wyszukiwania i podsumowaniach AI.