
Badania dowodzą, że co najmniej połowa kobiet na świecie uważa, że ideał piękna osiągnie dopiero wtedy, gdy uda jej się zrzucić nadprogramowe kilogramy. Istnieje zatem spore prawdopodobieństwo, że Ty również zaliczasz się do tego grona. Prowadzisz zdrowy tryb życia, uważasz na to, co jesz, regularnie ćwiczysz i… No właśnie – z tym chudnięciem to różnie bywa. Szukasz naturalnego sposobu na pozbycie się fałdek tłuszczu? Mamy na to prostą odpowiedź - chlorella na odchudzanie!
Każdy z nas wie, że nie ma innej drogi na utratę kilku kilogramów niż całkowita zmiana nawyków żywieniowych oraz prowadzonego stylu życia. Tu nie ma drogi na skróty – to długa wędrówka składająca się z wielu małych ścieżek. I chociaż na każdym kroku pewnie spotykasz się z kuszącymi propozycjami na skorzystanie z „gotowej diety cud” lub „magicznych tabletek”, które samoistnie sprawią, że uzyskasz talię osy, to nie ma się co oszukiwać – takie rzeczy to tylko w bajkach. Jedynym zdrowym i bezpiecznym sposobem na trwałą utratę wagi jest zdrowa, wartościowa i zbilansowana dieta połączona z aktywnością fizyczną. Ale i tu trzeba się liczyć z pewnymi schodami.
Pamiętajmy, że dieta diecie jest nierówna, a niektóre z nich mogą przynieść więcej szkody niż pożytku. Do tego wszystkiego diety często są bardzo wymagające, a chcąc je utrzymać, trzeba zachować naprawdę ogromną dyscyplinę i motywację. Ciągłe życie w żywieniowym rygorze sprawia niestety, że dosyć szybko zaczyna spadać nam silna wola… Efekt? Z dnia na dzień tracimy chęci do walki o zmianę na lepsze życie i z czasem po prostu się poddajemy. Co dalej się dzieje, to już można się tylko domyślać – przerywamy dietę, rzucamy się w otchłań rozpaczy, w której ukojeniem staje się oczywiście jedzenie, a na koniec na nowo witamy dodatkowe kilogramy. Zamiast talii osy – sylwetka ogra, zamiast zdrowia – nadwaga, zamiast świetnego samopoczucia – zmęczenie i ociężałość. A to zupełnie nie o to chodzi!
Zdrowe odżywianie ma być przecież czystą przyjemnością, płynącą prosto z naszej duszy i serca. Dla każdego z nas ma być to misja i fantastyczna przygoda, której nie będziemy chcieli nigdy zakończyć. W końcu zdrowa dieta to przepis na całe życie, a nie tylko na chwilę. Właśnie wtedy będziemy mieć pewność, że zbędne kilogramy odejdą w niepamięć, a nam będzie się żyło lepiej, przyjemniej i zwyczajnie łatwiej.
Wskazówek dotyczących bilansowania diety jest oczywiście mnóstwo – nie chcemy tu wdawać się w szczegóły. Tym, na czym nam jednak zależy, jest wskazanie prostego patentu na to, by jeszcze szybciej rozkręcić metabolizm i przyspieszyć spalanie tkanki tłuszczowej. Odpowiedź to: chlorella. Ta zielona alga pozyskiwana ze słodkowodnych zbiorników w połączeniu ze zdrowymi nawykami żywieniowymi i aktywnością fizyczną może zdziałać prawdziwe cuda z Twoim organizmem i sylwetką! Chcesz się przekonać, jak to możliwe? A zatem zaczynajmy!

W telegraficznym skrócie: chlorella, a konkretnie Chlorella Pyrenoidosa Sorokiniana, to jednokomórkowa alga słodkowodna odkryta w 1890 roku. Ta data jest jednak bardzo umowna, ponieważ w rzeczywistości chlorella rośnie na świecie od miliardów lat! Badacze wskazują, że jest to najszybciej rosnąca roślina na świecie i najlepsze źródło chlorofilu (tak, tak – tej zielonej substancji, która odpowiada za charakterystyczny kolor roślin). A to oznacza, że jest ona bardzo, bardzo potrzebna człowiekowi.
Przy okazji tak się składa, że chlorella jest świetnie przyswajana przez organizm, dostarczając mu potężną bombę witamin (A, C, D oraz z grupy B), błonnika, kwasu foliowego oraz chlorelli. Wniosek z tego jest prosty – chlorella ma ogromne znaczenie dla Twojego organizmu. I to nie tylko w kontekście odchudzania! Ten efekt można jeszcze zwielokrotnić, włączając do porannej szklanki wody płynne kwasy humusowe i fulwowe, które niczym taksówki wwożą witaminy i minerały prosto przez błony komórkowe.
Jeśli wydaje Ci się, że chlorella jest zarezerwowana wyłącznie dla wegan i wegetarian, którzy żyją przecież tylko trawą i innymi roślinami, to… jesteś w ogromnym błędzie! Chlorella jest bardzo potrzebna każdemu z nas. Zawarty w niej chlorofil zwiększa zdolność produkcji hemoglobiny i wspomaga transport krwi, a do tego sprzyja regeneracji całego organizmu i w znacznym stopniu spowalnia procesy jego starzenia. Czy to wszystko? Nie! Chlorella wspiera gojenie się ran, działa przeciwzapalnie i pomaga pozbyć Ci się nieprzyjemnego zapachu z ust (pamiętasz, jak ostatnio opowiadaliśmy o halitozie?).
Dodatkowo chlorella rozbuja Twoje jelita i sprawi, że zapomnisz o zaparciach raz na zawsze. A skoro jesteśmy już w temacie jelit, to chyba powoli zbliżamy się do kwestii odchudzania…
Tak, tak, tak! Ale bądźmy szczerzy – najpierw musisz rozprawić się ze swoim talerzem. Jeżeli będziesz unikać przetworzonych, smażonych i rafinowanych produktów, glutenu i białego cukru, a do tego stopniowo wdrożysz aktywność fizyczną, to jak najbardziej – chlorella będzie dla Ciebie niesamowitym wsparciem! Mamy na to kilka dowodów.
Jeśli zastanawiasz się, skąd bierze się u Ciebie ciągła chęć na słodycze i jak ostatecznie się jej pozbyć, powinieneś przyjrzeć się swojej gospodarce cukrowej i ukrytym w jelitach patogenom. Chlorella to prawdziwy gamechanger – bogactwo rozpuszczalnego błonnika w niej zawartego gwarantuje długotrwałe uczucie sytości, co wygasza biochemiczną potrzebę podjadania między posiłkami i odcina pożywkę grzybom czy pasożytom domagającym się cukru.
Chlorella obniży też poziom hormonów stresu i ułatwi organizmowi rozkładanie tłuszczy, przez co nie będą się one nadmiernie odkładać w organizmie.
Chlorella ochroni Twój organizm przed nagłymi wahaniami cukru we krwi, które sprzyjają rozwojowi zaburzeń metabolicznych, takich jak insulinooporność, a nawet cukrzyca typu 2. A nawet jeśli nie pojawią się te zaburzenia, to nie będziesz się martwić wilczym głodem, który sprawia, że pochłaniasz dosłownie wszystko, co wpadnie Ci w ręce.
Chlorella usprawni Twoją perystaltykę jelit, dzięki czemu będą one lepiej trawić przyjmowany pokarm, a następnie go wydalać.
Pewne badanie przeprowadzone w Korei wykazało nawet, że chlorella jest w stanie zahamować tworzenie się nowych komórek tłuszczowych i przyczynić się do zmniejszenia tych istniejących.
Chlorella jest też rewelacyjnym środkiem wspomagającym podczas ćwiczeń. Dzięki zawartym w niej aminokwasom (10 tych, których Twój organizm nie jest w stanie sam wyprodukować) Twój organizm jest zmobilizowany do jeszcze większego wysiłku fizycznego, a same ćwiczenia będą bardziej efektywne.
Badania dowodzą też, że spożywanie chlorelli podwyższa wytrzymałość aerobową i sprzyja regeneracji mięśni po treningu. A jak sam wiesz, to elementy bardzo istotne z punktu widzenia utraty zbędnych kilogramów!

To główny powód, dla którego sprasowana naturalna chlorella jest hitem – reguluje poziom cukru we krwi, naturalnie obcinając potrzebę podjadania. Taka regulacja gospodarki węglowodanowej to zresztą fundament w szukaniu sprawdzonych, naturalnych sposobów na cukrzycę, spadki energii i oporną insulinooporność. Możesz usłyszeć również pewne stwierdzenie, że łącząc chlorellę z sokiem z młodego jęczmienia, zwiększysz skuteczność w odchudzaniu i pozbyciu się fałdek tłuszczyku. Sok z jęczmienia to kolejny fantastyczny superfood, który dostarczy Ci licznych witamin i minerałów (4 razy więcej wapnia i 30 razy więcej witamin z grupy B niż porcja mleka, a także 7 razy więcej witaminy C niż pomarańcza!). Do tego dochodzi też wsparcie procesu detoksykacji organizmu oraz jego samoregeneracji.
W efekcie Twój organizm wraca do pierwotnych ustawień fabrycznych i zaczyna na nowo sterować ciałem tak, jak to robił na początku. Dzięki temu masz lepsze trawienie, zmniejszasz apetyt na słodkie, pozbywasz się pasożytów i złogów z jelit, a w efekcie – top of the top – Twoje ciało zaczyna odkładać mniej tłuszczu, a kilogramy same zaczynają spadać!
Jak widać, nie ma lepszego sposobu na odchudzanie niż chlorella + sok z młodego jęczmienia. Wypróbuj, zasmakuj się w Zielonkach i przekonaj się, jaki będą miały wpływ na Twój organizm. Przypominamy jednak raz jeszcze, że Zielona Żywność nie będzie w stanie schudnąć za Ciebie! To wciąż tylko (a raczej AŻ) środek pomocniczy, który nie sprawi, że po jednej nocy nagle zyskasz figurę modelki, a brzuch piwny przestanie smutno zwisać spod koszulki.
Wszyscy wiemy, że takich cudów nie ma, dlatego potrzebna jest tu Twoja praca nad zdrowymi nawykami żywieniowymi i aktywnym trybem życia. Zielonki to jedynie bonus, które mogą towarzyszyć Ci w drodze po wymarzone ciało i samopoczucie. Gwarantujemy, że ta ścieżka będzie pełna spokoju, radości i… zieleni!
Bibliografia:
1. Zdrojewicz Z., Bieżyński B., Krajewski P. Czy warto jeść algi? Med Rodz 2018; 21(1A): 72-79 DOI: https://doi.org/10.25121/MR.2018.21.1A.72.
2. Borowitzka M.A.: High-value products from microalgae-their development and commercialisation. J. Appl. Phycol., 2013, 25 (3), 743-756.
3. Cofrades S., Serdaroğlu M., Jiménez-Colmenero F.: Design of healthier foods and beverages containing whole algae. In: Functional Ingredients from Algae for Foods and Nutraceuticals. Ed. H. Dominguez. Woodhead Publishing Ltd., Cambridge 2013, pp. 609-633.
4. Charoensiddhi S., Lorbeer A.J., Franco C.M.M., Su P., Conlon M.A., Zhang W.: Process and economic feasibility for the production of functional food from the brown alga Ecklonia radiate. Algal Res., 2018, 29, 80-91.
5. Loveday S.M.: Food proteins: Technological, nutritional, and sustainability attributes of traditional and emerging proteins. Ann. Rev. Food Sci. Technol., 2019, 10 (1), 311-339.
Discount Applied Successfully!
Your savings have been added to the cart.