
Steve Jobs znany był z tego, że uwielbiał wszędzie chodzić boso. I chociaż można myśleć, że to jego zbuntowana dusza skłaniała go do tego, by żyć na przekór ustalonym konwenansom, to prawda jest zupełnie inna.
Steve Jobs doskonale wiedział o tym, na czym polega uziemianie i jakie korzyści są z tym związane. Warto jednak pamiętać, że czerpanie energii z ziemi to proces całoroczny, dlatego gdy tylko stopnieje śnieg, Twoim nawykiem powinno stać się uziemianie organizmu i chodzenie boso po trawie czy piasku, które pozwala na swobodną wymianę wolnych elektronów. A Ty – praktykujesz kontakt z naturą tylko latem, czy jesteś na tyle odważny, żeby spróbować zimowej odsłony tej metody?
Każdego roku, gdy tylko słupki na termometrze zaczynają mocno spadać, a ziemię otula śnieżny puch, media zewsząd bombardują nas informacjami o tym, jakie to fajne i modne jest chodzenie boso po śniegu. Ale tu Cię zaskoczymy – taki rytuał wcale nie jest nowym trendem, do którego usilnie chce nas wciągnąć świat współczesnego wellness.
Chodzenie boso po śniegu ma swoje korzenie w praktykach zdrowotnych znanych od stuleci, szczególnie w kulturach słowiańskich, andyjskich i nordyckich. To właśnie tam kontakt ze śniegiem jest częścią praktyk duchowych, których celem jest oczyszczenie ciała i umysłu, ściśle powiązanych z głęboką więzią z naturą.
Według tych wierzeń kontakt ciała z ziemią pozwala też na wzmocnienie więzi z naturalnymi żywiołami ziemi, wody, ognia i powietrza, wspierając tym samym utrzymanie wewnętrznej równowagi i harmonii. Do tego dochodzi oczywiście także kwestia hartowania organizmu, budowania odporności i kreowania siły charakteru, przy równoczesnym utrzymaniu szacunku do natury i życiu zgodnie z cyklami pór roku.
Współczesna nauka również zaczyna dostrzegać ogromne korzyści płynące z chodzenia boso po śniegu. Wystarczy tylko, że przypomnimy sobie postać Wima Hofa, o którym opowiadaliśmy Ci przy okazji wpływu zimnych pryszniców na Twoje zdrowie i wydajność. Ten holenderski „człowiek lodu” doskonale wie o tym, jak łączyć ekspozycję na zimno z kontrolą oddechu i medytacją, aby osiągnąć niezwykłe efekty dla zdrowia fizycznego i psychicznego. Jego metoda, oparta na adaptacji organizmu do ekstremalnych warunków, pokazuje, że krótkotrwałe narażenie na zimno może znacząco wzmocnić układ odpornościowy, poprawić krążenie oraz zredukować poziom stresu.
No dobrze, ale dlaczego akurat tak ważny jest kontakt stóp ze śniegiem? To proste – stopy są jednym z najbardziej uwrażliwionych partii ciała. Znajduje się na nich aż 72 tysiące zakończeń nerwowych, które tworzą skomplikowane połączenia pomiędzy kluczowymi partiami ciała. W rezultacie, dzięki receptorom, punktom i strefom, fenomenalnie przekazują bodźce i wpływają na funkcjonowanie całego organizmu. Co dzięki temu zyskujesz? Lista korzyści jest baaardzo długa:

Hipokrates wiedział, o co chodzi, ale w sumie nie wyjaśnił tego w szczegółach. Dlatego my zrobimy to teraz! Chcesz zacząć praktykowanie chodzenia boso po śniegu, ale nie wiesz, od czego zacząć? Najważniejsza zasada, o której powie Ci Wim Hof i nie tylko, jest taka, żeby stopniowo przyzwyczajać stopy do niskich temperatur. Pierwsze sesje MUSZĄ być krótkie, tak żeby Twoje ciało mogło dostosować się do nowego bodźca. Z czasem oczywiście możesz wydłużać czas trwania swojej praktyki, ale pamiętaj, że kluczowa jest cierpliwość i umiar.
A co dalej? Koniecznie kieruj się tymi kilkoma prostymi wskazówkami:
Odpowiedź jest prosta – chodzenie po śniegu jest zdrowe tylko dla osób zdrowych. Jeżeli masz jakiekolwiek problemy z sercem, krążeniem, cukrzycą, układem oddechowym lub chorobami skóry, przed rozpoczęciem tej praktyki koniecznie skonsultuj się z lekarzem. Ekstremalne zimno, choć korzystne dla zdrowych osób, może stanowić zagrożenie dla osób z osłabionym układem odpornościowym, z problemami z krążeniem lub z tendencją do chorób serca.
Są tacy, co nie lubią czekać na pierwsze efekty i chcą osiągnąć spektakularne efekty najlepiej tu i teraz. Jeżeli i Ty należysz do tej grupy, to spróbuj połączyć chodzenie boso po śniegu z sokiem z trawy jęczmienia, która łagodnie oczyści Twój organizm i wesprze go na wielu poziomach. To dzięki niemu Twój organizm wejdzie w stan autoregeneracji i zapewni Ci poprawę metabolizmu, oczyszczenie jelit z pasożytów i złogów, a także mocną poprawę witalności i energii.
Połączenie tych dwóch "supermocy", zimna i zielonej energii, to prawdziwa rewolucja dla Twojego ciała. Wystarczy, że każdego zimowego dnia będziesz stawiać czoła zimnemu śniegowi, a do tego wzbogacisz swoją dietę o świeży sok z trawy jęczmienia, by poczuć różnicę już po kilku dniach. Efekt? Silniejsza odporność, lepsza kondycja fizyczna, a Twoje ciało będzie wręcz promieniować zdrowiem!

Twoje ciało będzie wręcz promieniować zdrowiem! Tak przygotowana, zimowa rutyna oparta na termogenezie i Zielonkach to Twoja najsilniejsza, naturalna tarcza ochronna. To właśnie dzięki mądremu połączeniu tych metod nie musisz bać się grypy i sezonowego przeziębienia, ponieważ Twój układ immunologiczny staje się przygotowany na gwałtowne ataki drobnoustrojów przez całą zimę.
Bibliografia:
Discount Applied Successfully!
Your savings have been added to the cart.